denny poniedziałek 2010-03-15

Dzisiaj przeglądając sieć, natknąłem się na piękny tekst. Oto on:


Lubisz mnie? - zapytała
Odpowiedział: "NIE"
Myślisz ze jestem ładna? - zapytała.
Znowu powiedział "nie".
Zapytała wiec jeszcze raz:
" Jestem w twoim sercu?"
Powiedział "nie".
Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś płakał za mną?" Powiedział, że "nie".  
Smutne - pomyślała i odeszła.
Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię ale kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna, tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą, tylko umarłbym z tęsknoty."


Scena normalnie jak z Argentyńskiej telenoweli :) Ale coś w tym jest, i mam nadzieje zdarzają się takie przypadki.


 


    Wczoraj, przeglądając moje "wypociny" stwierdziłem, że jednak jest ich stosunkowo mało. Co mnie zmotywowało do dalszej pracy, która zaowocowała kolejnymi dwoma utworami.


Jednak, jako że są to nówki prosto z taśmy produkcyjnej, to nie zamieszczę ich na razie.


Póki co, należy się zadowolić kilkoma starymi pozycjami oraz (jako gratis) jednym jeszcze nie publikowanym nigdzie:


 


WEHIKUŁ CZASU


Płynące nieustannie minuty
w godziny się składają,
potem w doby - tak na skróty...

A gdyby tak spojrzeć w przód...
Daleko niekoniecznie...
podejrzeć, co uknuł sprytny Bóg?

By sprawdzić móc...
Czy słuszne decyzje są...
Czy zabrzmi Viktorii róg?

Lecz wrócić potem...
cieszyć się zwycięstwem...
Bądź wrócić ze smutkiem...

Gdyby tak móc sprawdzić...
co stanie się...
żeby nie przedobrzyć.

By los polepszyć móc...
Własny, bądź cudzy...
Ukojenie znaleźć dla dusz...


..........
23 listopad 2008


 


WALCZ!


Szał postępu
prędkość życia
drogi baz zakrętu
życie wśród ukrycia.

Brak godzin,
brak sensu
od urodzin do urodzin
życie jest pełne stresu

Pomyśl choć trochę
nad sposobem bycia
czy warto się poddać?
czy atakować z ukrycia.

Nie warto poddawać się wrogowi
jakim czas jest nieubłagany
Lepiej być mu wodzowi,
niż jego sługą oddanym.


......

22 listopad 2008


 


PRZEBIĆ SIĘ PRZEZ ŻYCIE


Czemu przez życie tak trudno się przebić
Przez sieć z trudności utkaną.
Z maczetą w dłoni trzymaną.
Machając na oślep przed sobą
raz po razie!
Raz po razie!
W gąszcz się zagłębiając
By znaleźć ten skarb
na mapie życia zaznaczony,
ten tylko nam przeznaczony,
w dole moralnym zakopanym głęboko
przez spycharki emocji, zdarzeń, myśli.
Sięgnąć wreszcie w myśli cele,
rozwiązać zagadkę głęboko schowaną.
By to, co przed nami schowano
nie było rozczarowań portfelem.
Innym od innych,
bo pełnym stale,
Wybrać cel życia,
idealny dla siebie.
Czemu tak trudno
przez życie się przebić?


............
22 listopad 2008


 


i teraz bonus :)


 


NA WIOSNĘ WYCZEKIWANIE


Zima jakby wreszcie się kończy.
Wiosna wkrada się do serc.
Gałęzie starganych nerwów męczy
stan pąków przebijania przez korę,
po to by od najjaśniejszej
gwiazdy na niebie, wyciągnąć moc
tak potrzebną do każdej
najmniejszej egzystencji wszystkiego...

czekanie...

   odliczanie...

kiedy to wszystko rozbuja się...
kiedy znów wiosna przywita mnie...
niedługo będzie cieplej...
niedługo będzie ciepło...
gorąco... zaleje mnie...

wołam wprost do niej

  ...przez czekanie...

     ...przez odliczanie...

...kiedy przybędzie...
fala świeżej energii
po długim zimowym śnie...
po śnie...
po gwałtownym przebudzeniu
ze sobą uniesie mnie...
nie tylko mnie...

...zabierze wszystko co
otacza mnie...
   ...w swoje
         ciepłe
           cudne...
...ramiona...

przez mgłę...
przez mgłę...

nieświadomy mocy swej
przemierzę z nią bezkresne
pola...
nie zważywszy całkiem na
to, że to jedna wielka
metafora...


...........
14.03.2009r.


zabawa w webmastera 2010-03-13

Dzisiaj próbowałem urozmaicić troszkę wygląd mojego bloga. Udało mi się pozmieniać skład menu widocznego po prawej stronie. (Skarletka, pierwszy link w polecanych blogach zarezerwowałem dla Ciebie :) ... albo może dlatego, że nie mam w tej chwili żadnych innych) Kurcze... muszę sobie przypomnieć podstawy języka HTML! Dawno nie miałem z tym do czynienia i prawie wszystko mi się pozapominało. Ale spokojnie, wszystko po troszku sobie przypomnę i będzie dobrze.


Jutro postaram się wrzucić coś "od siebie". Dzisiaj niestety nie mam czasu, bo właśnie się zabieram za mały "misz-masz" z moim komputerem, także będę bez internetu przez jakiś czas.


kolejne... 2010-03-13

A oto kolejne "kolekcje" z mojego pierwszego tomu.


 


Wyznanie


Kiedy tak patrzę na literki,
które wchłaniam nieustannie,
Widzę cząstkę siebie,
którą zgubiłem dawno.
Widzę, jak stukasz
w klawiaturę czarną,
i jak się uśmiechasz
gdy moje słowa padną.
Czuję tę woń cudną
perfum co tak lubisz.
Czuje nawet
jak się do mnie tulisz.
***
Chciałbym tak móc
Cię dotknąć na prawdę,
poczuć ten zapach,
zaprosić na kawę,
na rękach przenosić
przez kałuże brudne,
mieć Ciebie obok -
taką istotę cudną.
Patrzeć na Ciebie
budząc się rano,
i cieszyć się widokiem
którego jeszcze mi nie dano.
Cieszyć każdą chwilą
spędzoną z Tobą,
czerpać Cię garściami
jak ziemie torfową,
ułożoną pod stokrotki
kwitnące całodobowo...


........
14.02.2008


 


 


Czym jest miłość?


Czym jest miłość?
Uzależnieniem od drugiej osoby?
Gdy myśl o Tobie paraliżuje świadomość,
Że istnieje coś innego niż miłość
do Ciebie...
I tak mijają doby
i tygodnie jak w niebie.

Czym jest miłość?
To jak wielki, nieskończony sen.
W tym śnie zanurzony cały,
Spoglądam rozpromieniony szczęściu
w oczy.
I powracam na Ziemię,
I życie dalej się toczy...

Czym jest miłość?
Dla wielu może być natchnieniem.
Więc tworzą swe dzieła ponad wyniosłość,
Tylko ciąży im niezmiernie ich ilość niezliczona.
I dzień za dniem,
Lecz miłość niewiadoma...

Czym jest miłość?
Gdy serce pozostaje w rozterce:
"Czy kocha mnie, czy na wskroś
memu sercu, odrzuca moją miłość
wariacką?"
I zabija me uczucie,
Jak zwykłą muchę packą.


........


2004.06.14  


 


 


 


Zwierzenia

Nie tęskniłem za nią
...przez chwilę...
Za dużo już złych słów
między nami padło.
Złego wydarzyło się wiele...
Tyle czasu ze sobą spędzonego,
ujawnia każdego z nas
prawdziwe ego.
Było...
Minęło...
I coś mnie natchnęło.
Wtedy podjąłem
decyzję ostateczną,
być może z moim sumieniem
sprzeczną.
I nie żałowałem przez chwilę.
Lecz najważniejsze:
nie poddałem się.

***
Tyle czasu ze sobą spędzone...
Było...
Minęło...
Teraz cisza.
Przed burzą-
mam nadzieję.
Może wreszcie burza
przyjdzie.
Z piorunami w me życie
wejdzie.
Zresztą jej nie wołam.
Nadejdzie sama
w odpowiednim czasie.
Tak jest najzdrowiej...
Nie pcham się "na chama".
Kiedyś się pojawi taka dama,
co zapomnieć pozwoli...
Lecz nie jesteś w stanie
dać tyle z siebie,
ile poprzedniej osobie
dawałeś.
I chcąc - nie chcąc,
tą nową osobę
ranisz.

***
Czasem trzeba czasu
na ran zagojenie...
Na błędy spojrzenie,
które się popełniło...
...trochę z dystansem.
I żeby marzenie się spełniło...


..........
2007.08.25 


[tekst: zapożyczony z rozmowy poprzez komunikator internetowy z dobrą koleżanką z ówczesnej pracy]


 


kolejne wiersze, tzn. z II tomu, który jest w trakcie produkcji, są bardziej aktualne, ale ich jeszcze nie zamieszczam, aby to wszystko miało chociaż trochę charakter chronologiczny... :)


Pierwszy wiersz, jaki odważyłem się zamieścić na moim blogu... 2010-03-13

Choć już mam na swoim koncie taki niekomercyjny ( czyt: utworzony przeze mnie) tomik moich wierszy, to na pierwszy rzut, wpiszę jeden z lepszych wg mnie wiersz z tego tomiku. Nie mam pojęcia jakie zainteresowanie zdobędzie mój blog, ale postaram się wstawiać coraz to nowe moje "wypociny" względem rosnącego zainteresowania moim blogiem.


Zatem nie przedłużając :


 


PANI MIŁOŚĆ

Pani „Miłość” spacerowała sobie
po ulicy.
Niby czekając,
niby udając,
wypatrywała swojej ofiary.
Przechodził młodzieniec
urodziwy jakby ulubieniec
„Piękności”.
Już go trzyma w garści.
Ledwie go ujrzała.
od razu zrozumiała,
że do niego się przyczepi.
I omota go czarami swymi,
dla ludzi niezrozumiałymi.
Wnet chłopaka coś dotyka:
jakaś zmora, jakiś rybak,
W serce jego haczyk wbił.
Teraz Miłość wiedzie prym,
nad młodzieńcem,
nad życiem tym.
I uderza znów ,
ponownie,
lecz na płeć przeciwną od tej,
co przed chwilą omotała…
Lecz czy dziewczyna go zechciała?
Miłość czary swe ponawia.
Tu zakręci, tam poprawia.,
Miłość rozpędzona mknie,
lecz dziewczyna w końcu mówi:
„NIE!”
I rozprysło się marzenie,
o tym
co miało być jak spełnienie.
Ona na głos śmieje się…
On prawie z mostu skakać chce...
Miłość zaś znów dalej mknie
I sieje spustoszenie.
Lecz bez niej człowiek
Byłby nikim.
Takim zwykłym,
szarym,
bezczułym,
kamykiem.


..........


2006.12.26


Wprowadzenie... 2010-03-13

Może i nie jestem wytrawnym poetą, ani jakimś wykształconym polonistą... ale zawsze chciałem coś dać od siebie. Niekoniecznie w ściśle sprecyzowanej formie. Dlatego postanowiłem zamieszczać tu swoje dotychczasowe"wypociny" literackie, które po części są odzwierciedleniem moich emocji...


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]